Jestem Jarosław Sitarczuk, mieszkam w Lublinie. Dziesięć lat w IT: pisałem frontend, backendy w Node i Go, a od kilku lat robię DevOps dla różnych klientów na Azure, Kubernetes i GitLab/GitHub CI. Rekrutowałem też backend developerów, więc wiem, czego zespół naprawdę potrzebuje od infry: mniej magii, więcej „po prostu się deployuje”.
Pracuję sam, i to celowo. Dostajesz jednego seniora, za każdym razem tego samego, który odpowiada na Slacku i nie wystawia faktur za spotkania o spotkaniach. Wszystko, czego dotykam, ląduje w kodzie, w Twoich repozytoriach, więc nic nie zostaje tylko w mojej głowie.
Działalność zarejestrowana w Polsce, faktury VAT UE, umowa po polsku lub angielsku.